Bez kategorii - IT careers for programmers and more. Join Software Mind!

Software Minderzy to różnorodna grupa i można ich spotkać na całym świecie. Łączą nas wspólne wartości, mamy jednak różne doświadczenia i poglądy. Jesteśmy dumni, że w naszym zespole jest tyle świetnych i utalentowanych ludzi, dlatego chcemy ich Wam po kolei przedstawić.

Piotr szykuje się do spotkania z klientem w Kalifornii

1. Możesz krótko opowiedzieć o sobie i o tym, co najbardziej lubisz w swojej pracy? 
Informatyka interesowała mnie, odkąd po raz pierwszy zobaczyłem komputer. W podstawówce programowałem w Pascalu, potem w Delphi, a w końcu w C#. JavaScript jest w porządku (trochę kodowałem w Node.js i Angularze). Przerzuciłem się na zarządzanie, bo zauważyłem wielką przepaść między perspektywą biznesową a perspektywą ludzi z IT. Pomyślałem, że mogę pomóc trochę skrócić ten dystans. Wciąż nad tym pracuję…

2. Dlaczego sądzisz, że Software Mind tworzy oprogramowanie, które ma znaczenie? 
Uważam, że Software Mind rozwija lepszych developerów.

3. Co sprawia, że nie możesz się doczekać, żeby zacząć pracę? 
Problem do rozwiązania. Jeden problem. Za dużo problemów na raz bardziej dobija niż motywuje 😉

4. Dlaczego praca w firmie, która daje Ci poczucie celu i wspiera Twój rozwój, jest ważna?
Po co robić rzeczy, które (o ile ci wiadomo) nie mają żadnego celu i które nie pozwalają ci się uczyć niczego w pracy? (Tak, dostajesz wypłatę, ale też “tracisz” jedną trzecią swojego życia w pracy.)

Piotr z Software Miners w Kalifornii. L-P: Xavier, Wojciech i Grzegorz

 

5. Co najbardziej Ci się podoba w byciu częścią Software Mind? 
Bycie w zespole ze świetnymi ludźmi.

6. Co jest najfajniejsze w Twojej pracy? 
Maile? Żartuję. Poznawanie nowych osób i rozwiązywanie problemów (to drugie nie zmieniło się, odkąd zostałem developerem).

7. Gdybyś mógł słuchać tylko jeden piosenki w pracy, co byś wybrał? 
Dead Can Dance – Anything (świetna “muzyka do pracy”. Serio.)

8. Ulubiona przegryzka w pracy?
Orzeszki ziemne z wasabi (umysł się od razu wyostrza).

 

 

Oglądanie zatoki San Francisco z CEO Software Mind Grzegorzem

9. Trzy słowa, które opisują Twoją pracę?
Błąd, nauczka, powtórka.

10. Najgorszy napój, który wylałeś na laptopa?
Ha, nic nigdy nie wyla… Chwila. Cuba libre.

11. Najczęściej używana apka na telefonie? 
Facebook, GraphicAudio (audiobooki sci-fi), inPost.

12. Opisz swoją karierę w pięciu słowach.
Razem zrobimy coś naprawdę wspaniałego.

13. Edison czy Tesla? 
Graham Bell.

14. Tab czy spacja? 
Spacja – lepiej robić małe kroczki niż jeden wielki skok w nieznane.

Chwila przerwy, na zdjęciu Piotr z Xavierem

 

15. Jakie zwierzę najlepiej wykonywałoby Twoją pracę?
Eee… Papuga?

16. Czy bateria jest do połowy

pełna czy do połowy rozładowana?
Do połowy pełna, często ją ładuję 😉

17. Jaki serial najchętniej oglądasz po kilka odcinków na raz? Stare anime (z lat dziewięćdziesiątych i z początku lat dwutysięcznych).

18. Jakie słowa używasz zbyt często? 
Słoneczko, głównie.

19. Pizza z ananasem – tak czy nie?
O tak. Uwielbiam pizzę hawajską.

 

 

 

 

Chcesz pracować z Piotrem?
Sprawdź nasze oferty pracy: https://careers.softwaremind.com/

Praca zdalna w otoczeniu palm i morza już chyba nikogo nie dziwi. Jednak wyjazdy workation wciąż występują rzadko wśród benefitów proponowanych przez firmy. Pracując w Software Mind, możesz skorzystać z programu Work n’ enjoy i wygodnie pracować z apartamentu na Teneryfie lub w Chorwacji!

Jak się pracuje podczas takiego dwutygodniowego wyjazdu? Jak można spędzić czas po pracy? Co warto zrobić przed wyjazdem? O tym wszystkim opowiada nam Mateusz Nowak, Software Engineer, który jest już po swoim pierwszym workation na Teneryfie w ramach Work n’ enjoy. 

Q: Byłeś niedawno na Teneryfie i chciałabym Cię na początku spytać, jak to się stało, że tam trafiłeś. Skąd pomysł na wyjazd? 

MN: Przyszła informacja firmowa mailem, żeby się zgłaszać i wypełnić formularz, więc go wypełniłem i wybrałem pasujący turnus, a później nie było już żadnych wątpliwości – trzeba było się spakować i pojechać. 

Q: Jakie masz wrażenia po wyjeździe? Czy jesteś z niego zadowolony? 

MN: Tak, jestem bardzo zadowolony. Wszystko mi się podobało, a sama możliwość pracy z innego, fajnego i ciepłego miejsca jest ekstra. Podobało mi się do tego stopnia, że z narzeczoną zarezerwowaliśmy sobie już apartament w Chorwacji na takie prywatne workation. 

Q: Jakie inne zalety programu dostrzegasz? Co dał Ci ten wyjazd? 

MN: Możliwość pozwiedzania miejsc, do których prawdopodobnie sam bym nie pojechał. Pracuję normalnie, nie muszę brać urlopu, a mogę pozwiedzać sobie fajne kawałki świata, także to było super. Słońce, pogoda, kąpiel w oceanie uatrakcyjniły ten wyjazd, bo po pracy można było pójść na plażę, zrelaksować się, zjeść pyszne jedzenie i wypić dobre wino. Było naprawdę fajnie, bardzo na plus. 

Q: Jak organizowałeś sobie dzień? Czy miałeś jakieś trudności podczas pracy? 

MN: Nie, w sumie jedyną trudnością na początku było to, że strefa czasowa jest lekko przesunięta i trzeba się przyzwyczaić, ale to raczej nie był jakiś wielki problem – w końcu to tylko godzina. A tak poza tym to było biurko, był fotel i Internet, więcej nie trzeba. Wszystko było w porządku. 

Q: Wiele osób zastanawia się, czy w takich bardzo atrakcyjnych okolicznościach jest się w stanie skupić w 100% na pracy? Jak było w Twoim przypadku? 

MN: Wiadomo, pierwszy dzień jest wyzwaniem, bo jest nowe otoczenie i chłonie się wszystko, ale po tym jednym dniu, jak się już przyzwyczaimy do tej nowej rzeczywistości, jest okej. Są obowiązki i zadania, które trzeba wykonać, i trzeba pamiętać, że to nie jest urlop. U mnie nie było z tym problemu. Wszyscy, którzy jechali w tym samym czasie, też pracowali, więc to też ułatwiło sprawę. 

 

Q: A jak spędzałeś czas po pracy? 

MN: W sumie to różnie. Tak po pracy, w dzień roboczy, to albo po prostu jechaliśmy na plażę, albo zostawaliśmy w naszym apartamencie. Jeździliśmy pływać, chodziłem biegać wzdłuż oceanu, ale też mieliśmy jakieś mniejsze wycieczki, takie raczej “obowiązki dnia codziennego”, czyli na przykład zakupy. Jak już było po pracy, tak weekendowo, to po prostu zwiedzaliśmy wyspę, jeździliśmy w różne miejsca – w góry, zwiedzając miasta, nad ocean…   

Q: Czyli dobrze rozumiem, że chciałbyś pojechać jeszcze raz, gdyby była taka opcja?  

MN: Jasne, naprawdę byłoby super! Pewnie chciałbym teraz spróbować pojechać w inne miejsce, chociaż na Teneryfę też bym chętnie wrócił.  

Q: Na ile Twoim zdaniem ten benefit jest atrakcyjny dla branży IT? 

MN: Myślę, że jest bardzo atrakcyjny! Wyobrażam sobie, że to mógłby być taki kolejny Multisport. Jestem tego zdania, że to tak może po prostu wyglądać!

Q: Na koniec, czy miałbyś jakieś rady dla osób, które jeszcze się zastanawiają nad wyjazdem na Work n’ enjoy? 

MN: Po prostu nie zastanawiaj się zbyt długo, tylko zarezerwuj termin i jedź, bo to super sprawa. Dobrze jest też przygotować sobie przed wyjazdem listę, co by się chciało zobaczyć w okolicy, gdzie będziemy, sprawdzić, czy będzie potrzebny samochód i ile co kosztuje. Po prostu warto sobie zobaczyć wcześniej, co jest do zwiedzenia i troszkę się przygotować, żeby maksymalnie skorzystać z wyjazdu.